Google Ads czy SEO - co wybrać?

Strzałkado góry

Google Ads czy SEO – co wybrać?

To pytanie, przed którym staje każdy właściciel nowej strony. Co więc bardziej się opłaca? Inwestycja w Google Ads czy SEO? Odpowiedź jest prosta: to zależy.

Wróć do listy

Problem ten pociąga za sobą kolejny: robić to samodzielnie czy zatrudnić specjalistę? To drugie przecież też generuje koszty. Zanim więc odpowiemy na pytanie, co lepsze – Google Ads czy SEO i co można robić samodzielnie, a co lepiej powierzyć ekspertom, przyjrzyjmy się plusom i minusom obu rozwiązań:

Google Ads

Zalety:

  • natychmiastowa widoczność w wynikach wyszukiwania,
  • większy ruch w nowo postawionej lub niewypozycjonowanej witrynie,
  • możliwość dodania rozszerzeń (lokalizacji, linków do podstron, informacji, od niedawna również formularza, etc.), co oznacza większą kontrolę nad tym, co pokazuje Google,
  • możliwość realizowania celów biznesowych od razu po wdrożeniu strony.

 

Minusy:

  • kampania musi być cały czas doładowywana środkami, jej wyłączenie spowoduje natychmiastowy spadek ruchu,
  • jej konfiguracja wymaga przynajmniej dobrej wiedzy – by nie “przepalać” budżetu, lepiej zlecić utworzenie i monitorowanie kampanii doświadczonym osobom,
  • kampania Google Ads wymaga przygotowania odpowiedniej strony docelowej, zgodnej z wymogami Google.

SEO

Zalety:

  • względnie stała pozycja w wynikach wyszukiwania – dobrze wypozycjonowana fraza nie jest narażona na drastyczne spadki,
  • długotrwałe rezultaty – jeśli osiągniemy wysokie pozycje, ruch z wyników wyszukiwania będzie “pracował” miesiącami, a nawet latami,
  • naturalne wyniki wyszukiwania są chętniej klikane niż reklamy,
  • mobilizacja do tworzenia contentu i pracy nad stroną, która będzie dzięki temu bardziej przyjazna dla użytkowników.

Minusy:

  • długotrwałe efekty wiążą się też z długim czasem oczekiwania – zanim zobaczymy skoki we frazach może minąć nawet kilka miesięcy,
  • większa ilość pracy – wypozycjonowanie strony wymaga szerokich działań, od kwestii technicznych na samej stronie, przez przygotowanie contentu, po zapewnienie witrynie wartościowych linków zewnętrznych,
  • konieczność dostosowania witryny do wymogów Google.

Podsumowując: Google Ads zapewniają natychmiastowe efekty i umożliwiają wdrażanie strategii marketingowej i sprzedażowej od razu po skonfigurowaniu kampanii. Na efekty SEO będziemy czekać dłużej. Jednak Google Ads to rozwiązanie “doraźne” – działa, dopóki płacimy. Rezultaty, jakie przyniesie sprawne pozycjonowanie witryny, będą się utrzymywały przez lata.

Tym Google Ads i SEO się od siebie różnią. A co je łączy? Jeden punkt: konieczność dostosowania witryny do wymogów Google.

To ważna informacja dla każdego, kto zastanawia się nad tymi dwiema opcjami: zarówno w reklamach Google jak i naturalnych wynikach wyszukiwania strona docelowa jest jednym z najważniejszych czynników. Co to oznacza? Że należy ją technicznie i contentowo przygotować zarówno pod Google Ads jak i pod SEO.

Oto kilka kwestii technicznych, o które musi zadbać każdy właściciel strony, jeśli nie chce pozostać w tyle za konkurencją:

  1. Dostosowanie do urządzeń mobilnych

    Mobile-first indexing to indeksowanie zoptymalizowane pod kątem urządzeń mobilnych, które Google uruchomił 1 lipca 2019 r. dla wszystkich nowych witryn. Nie oznacza to, że “starym” stronom się nie oberwie. Roboty indeksujące będą sprawdzać każdą stronę i obniżać jej pozycję, jeśli doszukają się nieprawidłowości utrudniających korzystanie z niej na smartfonie czy tablecie. Chcesz się przekonać czy twoja witryny jest przyjazna mobilnym urządzeniom? Skorzystaj z darmowego narzędzia Mobile-Friendly Test.

  2. Czas ładowania strony

    Czasami dwie sekundy to za dużo, żeby niecierpliwy użytkownik otworzył witrynę – obojętnie czy klika w reklamę czy w naturalny wynik w wyszukiwarce. Upewnij się, że twoja strona “śmiga”, a jeśli nie, koniecznie napraw błędy. Najczęściej są to zbyt duże, niezoptymalizowane grafiki i zdjęcia, a także cache, czyli pamięć podręczna, która powinna umożliwiać ładowanie strony “z pamięci” przeglądarki. Czy twoja witryna szybko się ładuje? Sprawdź to dzięki darmowemu narzędziu Page Speed Insights.

  3. Certyfikat SSL

    Koniecznie zadbaj o zieloną kłódkę przy adresie witryny. Oznacza ona, że dane wysyłane przez stronę są szyfrowane. Na twojej stronie na pewno jest formularz kontaktowy albo formularz zapisu do newslettera – to właśnie te dane ma zabezpieczać certyfikat SSL. Dodatkowo, Google uznaje takie strony za bezpieczne i chętniej wyświetla je w wynikach wyszukiwania oraz lepiej ocenia ich jakość w kampaniach reklamowych, zwiększając szanse na wyższe pozycje. Skąd wziąć taki certyfikat? Skontaktuj się z firmą hostingową – na pewno pomogą.

  4. Przyjazne adresy URL

    Każda podstrona powinna mieć czytelny adres URL, informujący o tym, co zawiera. Spójrz na adres tej podstrony: https://dobrzewiedziec.com/publikacja/google-ads-czy-seo-co-wybrac/. Mamy protokół https, nazwę domeny, katalog publikacja i tytuł publikacji. Idealnie. Co natomiast mówiłaby taka strona: https://przykladowadomena.pl/index.php?option=content&view=article&id=1234&catid=123? Krótko mówiąc, adresy URL powinny być łatwe do zapamiętania i umożliwiać nawigację: jeśli usunę fragment “google-ads-czy-seo-co-wybrać”, znajdę się na liście publikacji. Jeśli dodatkowo usunę “publikacje”, znajdę się na stronie głównej.

  5. Title i Description

    Tag Title to najczęściej nazwa podstrony, a Description to jej opis, który albo definiujemy samodzielnie albo jest pobierany automatycznie z treści. Oczywiście najlepiej jeśli dodamy go samodzielnie i każdy CMS powinien na to pozwalać. Czym się kierować, definiując Title i Description? Tym, by były one inne na każdej podstronie, nawiązywały do jej treści i nie wprowadzały w błąd użytkownika, zawierały frazę kluczową, na którą dana podstrona ma być pozycjonowana/ reklamowana. Mamy też ograniczenia znaków: dla Title – od 50 do 70, dla Description – od 120 do 170 znaków (w obu przypadkach znaków bez spacji).

  6. Mapa strony

    Nawet jeśli twoja witryna nie zawiera dużej ilości podstron, warto wyposażyć ją w mapę XML, ponieważ ułatwi ona robotom indeksowanie jej zawartości. Jeśli korzystasz z Worpressa, z łatwością znajdziesz wtyczkę do automatycznego generowania mapy strony. Jeżeli używasz dedykowanego systemu CMS, skontaktuj się z jego autorem.

Powyższe podpunkty to tylko kilka z tych najważniejszych elementów. Pamiętaj: jeśli myślisz poważnie o Google Ads, SEO czy obu tych opcjach – warto zwrócić się do doświadczonej agencji o przygotowanie audytu SEO. Będzie on zawierał wszelkie pilne błędy do poprawienia, sugestie i rekomendacje. To się naprawdę opłaci.

Czyli co: Google Ads czy SEO?

Jeśli czytasz treść tej publikacji uważnie, pewnie wyciągasz już wnioski dla siebie. Mam nadzieję, że są one następujące: Google Ads – tak, jeśli chcę od razu działać i widzieć efekty. SEO – tak, jeśli chcę zadbać o długotrwałe efekty na lata. A najlepiej zdecydować się na oba rozwiązania, bo i tak:

Bez względu na to, co wybiorę – zarówno do kampanii Google Ads jak i do pozycjonowania, muszę dobrze przygotować witrynę.

Jeśli tak myślisz, to świetnie, bo mam jeszcze jedną, całkiem dobrą wiadomość. O ile techniczne przygotowanie witryny i konfiguracja kampanii Google Ads wymaga pomocy specjalisty, to w SEO są etapy, którymi możesz się zająć samodzielnie. O ile oczywiście masz, tak zwane, lekkie pióro, bo tym razem chodzi o content, czyli treści.

SEO to przede wszystkim content – jego odpowiednia optymalizacja i dystrybucja.

O tym, jak tworzyć content zgodny z zasadami pozycjonowania, przeczytasz w publikacji Checklista SEO. Kierując się tymi zasadami, możesz tworzyć treści do bloga, opisów produktu czy usługi na swojej stronie. Jeżeli prowadzisz firmę i ilość twoich usług jest stała, pomyśl o założeniu firmowego bloga. To narzędzie pozwoli ci wspierać pozycjonowanie przez przemycanie we wpisach ważnych słów kluczowych, zwiększy ruch na twojej stronie, a jednocześnie zbuduje relację z potencjalnym klientem. Więcej o zaletach prowadzenia firmowego bloga przeczytasz we wpisie Blog firmowy – jak prowadzić go skutecznie.

Twój przyjaciel – BERT

Na szczęście dla właścicieli nowych witryn i działalności o dużej konkurencyjności w sieci, Google wprowadziło jesienią 2019 r. nową aktualizację algorytmu. Nosi nazwę BERT i o nim – a także o tym, jak dostosować stronę WWW pod Google Ads – mówiłyśmy z Igą w 21. odcinku naszych szybkich porad marketingowych Dobrze Wiedzieć.

Dlaczego BERT może ci pomóc z samodzielnych staraniach o wyższe pozycje w Google? Ponieważ jego celem jest lepsze zrozumienie naturalnego języka użytkowników przez google’owskie roboty. Dotyczy on więc fraz, które wpisujemy w Google i tego, co otrzymamy po ich wpisaniu. Okazuje się, że BERT jest bardziej skłonny wyświetlać użytkownikom strony informacyjne zamiast tych sprzedażowych.

Jeśli zatem wpiszemy do wyszukiwarki “buty zimowe ze skóry” – z większym prawdopodobieństwem otrzymamy wpis blogowy opisujący zalety skórzanych butów czy zasady ich pielęgnacji. Linki do sklepów z butami spadną natomiast niżej. Dla witryn walczących o pozycje to świetna informacja, bo wystarczy zadbać o dobrze prowadzony blog oraz o to, by zawierał frazy, z których użytkownicy korzystają wyszukując produkty, usługi lub informacje.

Wyzwaniem jest tutaj więc przede wszystkim wybór słów kluczowych. Powinny być one długie (krótkie frazy okupuje już najpewniej twoja konkurencja) i sformułowane jak pytania, które trafiają do wyszukiwarki. Narzędziem, które może ci pomóc takie frazy wybrać, jest darmowy Answerthepublic.com.

Wiesz już co wybrać: Google Ads czy SEO? A może chcesz, żebyśmy przyjrzeli się twoim potrzebom indywidualnie? Pamiętaj o naszych darmowych konsultacjach marketingowych Dobrze Wiedzieć. Albo skorzystaj z naszych szkoleń: Szkolenia Dobrze Wiedzieć.

google ads, social media

social media

Kontakt

Chcesz rozwijać swoją markę? Zadzwoń lub napisz:

tel. 513 922 243 - Bartek
e-mail: bartek@reprezentuj.com

ul. Wiejska 4,
65-609 Zielona Góra